niedziela, 30 grudnia 2012

Świętokrzyskim szlakiem



AUTOR: Romuald Bielenda
TYTUŁ: Ogród zapachów : wiersze świętokrzyskie dawne i nowe
ROK WYDANIA: 2011



   Romuald Bielenda – pełnił w swoim życiu wiele funkcji (nauczyciel, wizytator w Wydziale Oświaty i Wychowania UM w Kielcach, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 15 im. H. Sienkiewicza w Kielcach. Obecnie jest członkiem Związku Literatów Polskich, aktywnie uczestniczącym w życiu kulturalno-artystycznym naszego regionu.
   Ogród zapachów – nowy tonik wierszy autora jest w całości poświęcony ziemi  świętokrzyskiej, traktujący o jej historii, tradycji, kulturze, ludziach tu żyjących i walorach przyrodniczych. Piękne  to świadectwo przywiązania do Kielecczyzny, kiedy z taką czułością i namaszczeniem pisze o niej syn lubelskiej ziemi, który związał się ze swoją drugą Małą Ojczyzną dopiero od 1967 roku. Po lekturze można stwierdzić, ze jest to szczera spowiedź poety, będąca też pewnym podsumowaniem dotychczasowego życia, wyciągania wniosków, wspominaniem ludzi i miejsc bliskich jego sercu. Poetyckie „ja” jako alter ego autora jawi się nam tutaj jako bajarz snujący ciekawą i pełną głębokich przemyśleń opowieść , ten co ma duszę tak bardzo wrażliwą, że umie dostrzec rzeczy najprostsze, uznając je za cuda i dobrodziejstwa. Stąd też tak dużo u Bielendy pokłonów złożonych przyrodzie i świętokrzyskiemu krajobrazowi, wyzwalających w nim mocniejsze drgnienia serca. Każdy taki zachwyt poeta obrazuje niezwykle malowniczo, używając często barwnych i celnych metafor: „Wizażem barw / paraduje jesień / na Łysicę” (Pasaże), „wylania się miasto w purpurze infuły / koroną kościołów” (Miasto dostojne), „Słońce przemyca ciepło / przez wertykale świerków” (Krajobrazy uczuć”). I to właśnie te wiersze są w tym zbiorku najlepsze. Obok nich mamy też kilkanaście tekstów opatrzonych dedykacją do świętokrzyskich poetów i literatów, wśród których znajdziemy m.in. zarówno tych współczesnych: Władysławę Szproch, Adama Ochwanowskiego, Bogusława Patsternaka, Stanisława Nyczaja, jak i tych, co już odeszli: Stefana Żeromskiego czy Jarosława Iwaszkiewicza. Bielenda o każdym z nich wyraża się ze czcią i szacunkiem, podkreślając wkład pracy, jakim zapisali się na kartach świętokrzyskiej kultury.
W Ogrodzie zapachów  są też wiersze poświęcone wierze, prostej i pojmowanej na modłę ludową: „Wystrugana świętością rąk / modlitwa mistrza” (W sztuce wiary), czyli takiej co nie pyta „ dlaczego?”. Boga wysławiają Skrzypce Michała Jelonka, muzyka Marka Tercza, słowa piosenek Henryka Jachimowskiego, a On sam „wisi senny na ścianie (…) / W kościołach // widać Go w źrenicy oka / skamieniałej” (Czas Boga).
   Kolejne strofy przypominają o miejscach magicznych, uświęconych tradycją i wiarą naszych przodków. Zachwycimy się więc  urokliwą Doliną Wilkowską i makoszyńskim porankiem, zanurzymy się w tajemnice Łysogórskich lasów, poznamy smak pieczonych ziemniaków i odpoczniemy w blasku ogniska. I tak karta po karcie pamiętnika świętokrzyskiego barda przejdziemy tę duchową pielgrzymkę z zapartym tchem.
   Jednak na tej drodze grożą nam liczne potknięcia, spowodowane tym, że niektóre teksty są słabe. Uderza nagromadzenie wytartych sformułowań, udziwnionych, hermetycznych zestawień słownych, niepasujących do struktury wiersza (np. światło bezistnienia, dalekowzroczność powiększona o empirię życia), banalnych  tytułów (Drzwi trosk, Krajobrazy uczuć, czy Kolia urody). Zbyt gęsta materia tkanki słownej przynosi wrażenie duszności, co męczy i zmusza do maksymalnego skupienia i kilkakrotnego wczytywania się w jedną frazę.
 Także jak to w ogrodzie zapachów bywa – jedne czarują, a  drugie przyprawiają o ból głowy, tak i jest u Bielendy. Można się nimi odurzyć i rozmarzyć, ale i doznać przesytu.

Romuald Bielenda, Ogród zapachów : wiersze świętokrzyskie dawne i nowe, Kielce 2011, s. 98


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz