wtorek, 22 stycznia 2013

Taniec na tęczy

     AUTOR: Barbara Kocela
     TYTUŁ: Wirująca przestrzeń
     WYDAWNICTWO: Krośnieńska Oficyna Wydawnicza        
     ROK WYDANIA: 2012         


   Barbara Kocela,  z zawodu lekarz okulista, w wolnych chwilach poetka. Związana z klubem literackim Irys w  Kielcach, trzykrotnie wyróżniana w konkursie Staffowskim, nieustanie zadziwia swoją delikatna twórczością. To już trzeci tomik wierszy Basi, obok Pomiędzy i Panaceum, Wirująca przestrzeń aktualnie zakrólowała  na Parnasie.

   A autorka zawirowała po raz kolejny w morzu metafor, fraz i ...miłości. Tak, miłości przez duże „M” bo to ona stanowi punkt centralny tegoż zbiorku. Tytuł jest bardzo adekwatny do całości, gdyż od pierwszych strof  ma się wrażenie, że bohaterka partycypuje w przestrzeni niezwykle barwnej i oswojonej. Takiej tylko jej znanej, no i może komuś bliskiemu sercu. Feeria kolorów, błysków i blasków, dobrych dźwięków i uczuć tworzy poetycką mapę, pełną różnych ciekawych miejsc i spotkań. Światy utkane przez autorkę wyróżniają się tym, że są pełne światła mimo zmagań i cierpień, które przecież wyglądają nieśmiało zza niektórych wersów. Nie mają one jednak w sobie takiej władzy, aby zgasić to co dobre i pozytywne. Dobrą emocją oswaja się tutaj  np. żal wynikający z ulotności chwili: a to co mija / próbuje zważyć / zamknąć/ i zapamiętać / jak smak owoców /  w spiżarni (Uciekające lato), czy ludzkie pomyłki, przeoczenia tego co ważne, mimo których liczymy wspólny czas / i magię liczb pierwszych (Algebra czasu).  Katartyczną moc oprócz pamięci i wspomnień ma także sen. W nim na powrót dzieją się sytuacje, spotykają dusze. Tu od nowa wszystko ma sens i nabiera oczekiwanych kształtów. Bohaterka wie, że pogubione chwile / nie dogonią jutra, a mimo to ma odwagę mieszać w tyglu swojego serca  w poszukiwaniu tej jednej, najcenniejszej perły. Stąd też w  warstwie fabularnej tomiku ścierają się ze sobą dwie równorzędne przestrzenie - moc i bezsilność, radość i przygnębienie. Podmiot liryczny emanuje jednak dojrzałością i pokojem, co możemy odczytać w ciekawym wierszu Mój Anioł : dopóki jestem / w wirującej przestrzeni / otulam łaskawy los / i miętowe godziny.
   Warto sięgnąć po nowy tomik wierszy Basi Koceli, chociażby po to, aby świat na chwilę zawirował i wypogodziło się często (po)chmurne niebo.

Barbara Kocela, Wirująca przestrzeń, Krosno 2012, Krośnieńska Oficyna Wydawnicza Sp. z o.o., s. 56

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz