poniedziałek, 18 marca 2013

Lirycznie-specyficznie-pięknie

  AUTOR: Bożena Piasta
  TYTUŁ: Liryka-specyfika: wiersze wybrane z malarstwem autorki
  WYDAWNICTWO: Oficyna Wydawnicza „Ston 2”
   ROK WYDANIA: 2012

  Bożena Piasta, poetka, prozatorka, publicystka, członkini Związku Literatów Polskich odeszła od nas w tym roku, Szkoda wielka, że tak wcześnie przyszło ją pożegnać, że już nic nie napisze i nie podzieli się swoim poetyckim widzeniem świata. Jakąś pociechą w przypadku osób piszących jest to, że oni wciąż żyją w słowach zapisanych na kartach papieru, że za każdym razem podczas lektury te wzruszenia serca już wygasłe, na nowo zapalają się i budzą nowe emocje.

   Jest to podsumowujący zbiór wierszy autorki. Oprócz tekstów poetyckich składają się na niego reprodukcje obrazów z cyklu "Kwiaty".  Już sam tytuł Liryka -Specyfika oddaje jego wyjątkowość. Dlaczego? Po pierwsze, że autorka ma swój indywidualny, nie kalkowany znikąd język artystycznego wyrazu. Nie spotkamy tu raczej jakichś wytartych sformułowań, nachalnych poetyckich zwrotów, rzucających się w oczy tautologii. Zadziwiają i dają do myślenia tytuły, lingwistyczne łamigłówki, zabawa słowem. Poetka tworzy neologizmy, przestawia wyrazy, szuka nowego sensu w starym. Rozczłonkowane słowo nabiera innego znaczenia, głębi, którą można zobaczyć właśnie w ten a nie inny sposób. Wiersz jest dopełnieniem tej gry, jej ciekawą fabułą. Liryk o niby banalnym tytule Mił/ość, jest właśnie niebanalny, bo to podkreślenie, że to uczucie składa się nie tylko z jednej barwy, ale z czerni i bieli, że czasem potrafi ukuć, zaboleć. Natomiast wiersz pt. Lis/ty wskazuje na osobę, na kogoś drugiego, który jako „ty” zaczyna żyć w tekście, przez co wersy nabierają rumieńców. Przykłady można by mnożyć.
    Równie dużo jest wątków. Tomik stanowi mozaikę życiowych sytuacji, przeżyć, refleksji, szczęścia i dramatów. Podmiot liryczny jawi się jako ktoś bardzo wrażliwy i czuły na to, co dzieje się dookoła. To ktoś, kto umie znaleźć często w szarej codzienności najmniejsze przebłyski światła. Czułość tę widać także w przeżywaniu świata przyrody. Jest to oaza spokoju i odskocznia od cywilidżungli blokowisk, zakłamania i problemów: bez słów / ten wieczór pomiędzy dębami / lecz nie oddam go nigdy / i za nic (najlepiej). Rozpala się także w obcowaniu z miłością, z drugim kochanym człowiekiem. Uczucie to daje siłę i pozwala znaleźć równowagę wśród burz codzienności: wszystko co los zechciał ofiarować dobrego / mieści się w dłoni / dotyku / którym mnie żegnasz (tęsknotyk). Ale jest jeszcze coś, a raczej Ktoś bardzo ważny. Subtelne i często nie bezpośrednie zwroty do Boga, sprawiają, że nie tchną one dewocją, nie rażą, a wręcz przeciwnie, zatrzymują. Wzrusza wiersz będący rozmową opuszczonego dzieciaka z Matką Bożą z kapliczki. Nie mniej emocji budzi tekst, gdzie jedna z fraz przybiera takie brzmienie: i Bóg wybiera miejsca / by zapłonąć źródłem (…) tam Ona / z opłatkiem słońca / i cudem przemiany (źródła).
    Mocno poetycki i oryginalny zapis zamyka się w tych prawie 160 wierszach. Autorka pomalowała pędzlem i słowem karty swojego tomu, bo przecież zarówno jedna jak i druga dziedzina były jej bardzo bliskie. Stąd ta malarskość i wyczucie szczegółu, ważnego na płótnie dla malarza i dla poety w wierszu. Także lirycznie i specyficznie. Mądrze i nie-do-powiedzenia.

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz