wtorek, 17 czerwca 2014

W drodze do Jerozolimy

Autor: Alan Ames
Tytuł: Oczami Jezusa 
Wydawnictwo: Esprit
Rok wyd.: 2013



   Trudno jest recenzować książki będące zapisem prywatnych objawień. W takich przypadkach należy podejść obiektywnie do tego, co czytamy i przefiltrowywać przez swoje osobiste uczucia. Dla mnie zawsze najważniejsza jest Biblia a dopiero później inne książki religijne, dotykające kwestii wiary i jej przeżywania. Każdy odczuwa inaczej, ma inne doświadczenia i potrzebuje czego innego aby duchowo wzrastać. Publikacje podobne do Oczami Jezusa dopełniają wizję naszej duchowości, zawsze dodają coś wyjątkowego do tego obrazu jaki  w sobie pielęgnujemy. Niejednokrotnie pomagają w życiu, w konkretnej sytuacji, są takimi mini drogowskazami na codziennych ścieżkach wiary.
  Ludzie, którzy przeżyli religijne objawienia zazwyczaj dzielą się tym doświadczeniem z innymi, co ma służyć nie tylko chęci „uzewnętrznienia się” ale przede wszystkim ewangelizacji, przekazaniu innym bożej miłości. W przypadku Amesa jego historię poznał m.in. biskup Nowej Południowej Walii H.J. Kennedy, a swoje odczucia zawarł także na pierwszych stronach książki, rekomendując ją czytelnikowi. W kilku ciepłych zdaniach tyczących się osoby autora wspomina o wielu nawróceniach oraz powrotach do kościoła katolickiego, za sprawą lektury Oczami Jezusa.
  Wizje Amesa miały swój początek w 1994 r. , podczas których Jezus objawia się Mu także poprzez słowo. Od 1996 roku a dokładniej szóstego stycznia w objawieniach pojawiają się pierwsze sceny z życia ziemskiego Chrystusa. Autor swoją książkę dedykuje swojej żonie, pamięci Bernarda Nesdena, przyjaciela który poświęcił swoje życie Bogu oraz pamięci WIllego Hickeya, dobrego przyjaciela i męża Bożego, jak go określił. Natomiast część trzecią opatrzył specjalną dedykacją skierowaną do swoich dzieci Sally i Stuartowi oraz wszystkim księżom, jakich spotkał na drogach życia, dziękując im za poświęcenie na jakie się zdobywali aby pomagać ludziom zbliżać sie do Boga.
  Trzy części książki, sprzedawane również osobno, tutaj zebrane  w jeden tom nie różnią się znacznie od siebie pod względem przedstawianych treści. Każda  z nich przedstawia życie Jezusa i Jego apostołów w świetle codziennego wędrowania do Jerozolimy na święto Paschy.  Na początku ostatniego rozdziału, we wstępie,  mamy tylko małą zmianę, którą zapowiada autor. Ames przyznaje, że dzięki wizjom poznał prawdziwy smak modlitwy, docenił dary jakie od Boga dostaje, choćby codzienny posiłek. Bóg pragnie objawiać się także w taki sposób, w drobnych rzeczach, z pozoru nic nie znaczących sytuacjach dnia codziennego, Jego miłość jest okazywana ludziom. Co ciekawe, akcja rozgrywa się tylko przez trzy dni i dotyczy szczególnie kwestii życia zgodnie z wolą bożą i w miłości do drugiego człowieka.  Takim ciekawym wprowadzeniem w lekturę tej części, są także słowa Richarda T. Mc Sortecy'ego SJ Z Towarzystwa Jezusowego, który powiedział: „Wyobrażenie sobie opisanych tu wydarzeń bez doświadczenia duchowej  wizji byłoby równie trudne, jak napisanie ewangelii bez boskiego natchnienia”.
   Książka Amesa jest oryginalna, to na pewno, choćby z tego względu, że narracja prowadzona jest z perspektywy Jezusa, w pierwszej osobie. Mnie to troszkę przeszkadzało, ale dla innych takie artystyczne rozwiązanie może być czymś ciekawym i pomagającym w przeżywaniu przedstawianych zdarzeń. Ogólnie, ten duchowy pamiętnik czyta się szybko i z zaciekawieniem. Razem z autorem dotykamy tajemnic wiary, obserwujemy życie Jezusa i Jego uczniów, których wyróżniające się cechy osobowości są konkretnie oddane. Wiemy np. że Judasz jest chytrym egoistą, nie umiejącym powstrzymać się od żądzy pieniądza i zachłanności na jedzenie. Zawsze zły, chodzący swoimi drogami człowiek. Bartłomiej, wciąż pogrążony w śnie, którym chwali Boga, człowiek spokojny i pełen boskiego pokoju, Jakub i Jan, dbający zawsze o dobro Jezusa, czy w końcu Piotr, wykazujący się największą duchową mądrością i dojrzałością. Spotykamy też wielu innych ludzi, stających na drodze pielgrzymów, często zagubionych, schorowanych, potrzebujących bożej interwencji. W każdej z tych sytuacji ujawnia się moc słowa Jezusa i siła wiary, za pomocą której wszystko można zmienić. Te mini epizody niosą ze sobą zawsze jakieś przesłanie, wypływa z nich pocieszenie i konkretna nauka. Poznajemy reakcje Jezusa i Jego towarzyszy na różne sytuacje, odpowiedzi na trudne pytania zadawane przez Rzymian, Żydów i innych ludzi, chcących coś się dowiedzieć, czy zrozumieć to, co ich aktualnie spotyka.
  Na końcu książki pojawiają się ciekawe dodatki: nota od Alana na temat apostołów, w której przedstawia ich za pomocą słów, jakie oni do niego kierowali podczas wizji. Mamy też różaniec Trójcy Świętej, jaki objawiła Amesowi Matka Boża w 1993 r. prosząc, aby zaczął go odmawiać. Jest to różaniec ku chwale samego Boga i za jego pomocą chwali się wszystkie osoby boskie. W kolejnym objawieniu Maryja obiecała wiele łask duszom czyśćcowym, cierpiącym oraz tym, którzy będą chcieli zbliżyć się do Boga. Ostatnim dodatkiem jest przesłanie z 1 stycznia 1998 r. również od Matki Bożej, skierowane do ludzi odczuwającym brak miłości, czujących się niekochanymi.
  Ogólnie rzecz biorąc warto się zapoznać z tą pozycją. Mimo dużych gabarytów czyta się szybko i płynnie. Podzielenie na krótkie rozdziały, sprzyja w przyswajaniu treści i analizowaniu konkretnego wydarzenia. Każdy powinien znaleźć coś dla siebie, choćby jedną sytuację, zdanie czy myśl, które mogą się stać pomocne w zrozumieniu swojego problemu albo spojrzeniu na niego z innej strony, z dystansem.

 Recenzja po raz pierwszy ukazała się na stronie Papierowe Myśli

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz