niedziela, 12 października 2014

Pewnego razu w Lafferton



Autor: Susan Hill
Tytuł: W labiryncie ulubionych miejsc
Wydawnictwo:Amber
Rok wydania: 2014



 W labiryncie ulubionych miejsc czyta się szybko i dużym zainteresowaniem. Czasami jest strasznie, niepokojąco ale i nastrojowo, dlatego emocje różnicują się i budują wyjątkowe napięcie. Mamy psychopatycznego człowieka, zwykłych ludzi z ich codziennymi problemami i delikatną ale silną charakterem sierżant Fryeyę Graffham, która próbuje ze wszystkich sił rozsupłać trudną zagadkę jaka została zadana mieszkańcom, znajomym ofiar i  przede wszystkim miejscowej policji.

   A wszystko rozgrywa się w małym miasteczku Lafferton, uroczym azylu dla młodej policjantki chcącą  uporać się z bolącą przeszłością, naznaczoną nieudanym małżeństwem i życiowym niespełnieniem. Wątek ten autorka dość mocno zaznaczyła, uwypuklając sferę uczuciową bohaterki. Śledzimy stopniowy rozwój zauroczenia pewnym mężczyzną z otoczenia Graffham, co zostało przedstawione przez panią Hill w sposób niezwykle subtelny i ciepły. Szybko można, się dzięki temu autorskiemu przybliżaniu do konkretnego człowieka i sytuacji w jakiej się znajduje, polubić bohaterkę. Zresztą, podobnie jest z innymi postaciami, niektóre są mocniej naszkicowane, z głębszym filtrowaniem ich uczuć i myśli. Tak jest przede wszystkim z kolejnymi ofiarami, które giną w niewyjaśnionych okolicznościach a  czytelnik przez dłuższy  czas nie otrzymuje wiedzy,  co się z nimi stało. Później pojawiają się sygnały naprowadzające na ich trop ale można się tylko domyślać  ich losów. Wyjechały, popełniły samobójstwo, czy zostały zamordowane? 

Miejscem centralnym, gdzie dzieją się rzeczy dziwne i owiane tajemnicą jest Wzgórze na obrzeżach miasta. Tam udaje się na spacer Debbie Parker, pogubiona i niewierząca w siebie dziewczyna, Angella Randall, samotna i tajemnicza kobiet. Zapuszcza się tam też rowerzysta i ślad po nim ginie a co najdziwniejsze pies spuszczony ze  smyczy nie wraca już do swojego właściciela. Miejsce to jest więc wiążące dla fabuły.  

   Trzecim, obok personalnego i kryminalnego, równie mocno rozwijanym wątkiem, jest wszystko to, co oscyluje wokół tematyki: parapsychologia, medycyna naturalna itp. Mamy więc seanse spirytualistyczne, medium, duchy, akupunkturzystów, uzdrowicieli (wśród nich m.in. Tajemniczy Dava w długiej granatowej todze) oraz ludzi chętnie korzystających z usług tych ludzi. Świat ten kręci się szybko i żyje swoim własnych życiem. Czy ma on jakikolwiek związek z zarejestrowanymi zaginięciami? Mogą rodzic się takie skojarzenia ale czy są słuszne? 

Oprócz ciekawej warstwy fabularnej mamy równie dobrą stylistykę i ciekawe zabiegi sytuacyjne.    Wartka akcja przetykana luźniejszymi antraktami związanymi z codziennym życiem bohaterów (praca, miłość, pasje) składa się na dobrą udaną całość, trzymającą do końca w napięciu i dozującą emocje. Zaskoczyło mnie jednak zakończenie. Spodziewałam się, że losy pani sierżant poukładają się inaczej. Szkoda. Zresztą i sytuacja Debbie mogłaby mieć inny finał, ale to już inna bajka. 

   Bardzo ważnym elementem fabuły są krótkie fragmenty (rozdziały) pt. Taśma. Z nich krok po kroku odczytujemy ważne informacje (zawarte w listach mężczyzny do kobiety) - do czytelnika będzie należało odszyfrowanie do kogo - które będą pomocne przy rozwiązywaniu kryminalnej zagadki. Te przerywniki wnoszą też element tajemniczości i strachu, czego w kryminałach przecież zabraknąć nie może.

   Ogólnie polecam. Szczególnie kobietom i wszystkim tym, którzy cenią sobie książki klimatyczne, lżejsze kryminały, odciążone z czerni i brutalności. Tutaj owszem, i te się pojawiają, ale przedstawione są delikatniej, nie przytłaczają mrocznym obrazem. Każdy powinien więc znaleźć swoje miejsce w labiryncie ulubionych miejsc, przez który przemierzał wraz z autorka podczas tej fascynującej lektury.

Recenzja pojawiła się także tutaj:  Lubimy czytać
Empik 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz