czwartek, 12 lutego 2015

Kierunek na niebo

AUTOR: Eben Alexanader
TYTUŁ: Mapa nieba
WYDAWNICTWO: Znak
ROK WYDANIA: 2014


   Mapa nieba Ebena Alexandra oraz Ptolemy’ego Tompkinsa jest kontynuacją wcześniejszej, czyli Dowodu.  To właśnie ta pierwsza stała się dla wielu czytelników motywacją do podzielenia się swoimi najgłębszymi przeżyciami ze sfery ducha i religii.  W dużej części Mapa… jest z nich utkana, jednak oprócz tego wielogłosu, pojawia się otoczka złożona z naukowych i medycznych dywagacji. Ubogaca to lekturę i sprawia, że można spojrzeć na życie po śmierci z różnej perspektywy.

   Na początku mamy obfity wstęp. Pojawiają się w nim refleksje.in. na temat fizyki i jej rozwoju w określonym czasie. Autor wymienia poszczególne  czynniki, które wpływały na przemianę myślenia w postrzeganiu materii. Ona staje się po prostu…niematerialna, a atomy nie są wcale tak silne i stabilne. Drugim zaskoczeniem spędzającym sen z oczu naukowcom, stało się nowe spojrzenie na przestrzeń. Okazuje się, że może w ogóle nie istnieje, a nawet jeśli, to może być rozciągliwa czy… zakrzywiona. No i kluczowy czynnik to świadomość. Wcześniej uważana była za coś nie do wykrycia natomiast z biegiem lat po wielu eksperymentach kwantowych stało się jasne,  że ona jest wykrywalna. To właśnie przez nią wielu badaczy zwątpiło w szybkie uporanie się  z wyjaśnieniem wszystkich zjawisk, otaczających człowieka. Rzeczywistość, jaka ujawnia się po przeprowadzeniu wielu badań kwantowych budzi kontrowersje i dlatego istnieje tylko jeden sposób poznania tej wielkiej tajemnicy – wpuszczenia do fizyki trochę świadomości (ducha lub duszy) – aby móc zobaczyć to co z pozoru niewytłumaczalne.

W tym „prologu” do książki przeczytamy też o tym co znaczy słowo niebo, jakie było jego znaczenie wcześniej ale także czym ono jest, jakie są jego wyobrażenia. Pojawia się też ciekawy przykład dotyczący postrzegania przez człowieka różnych uczuć i wartości (np. Piękno, Miłość, Przyjaźń czy Dobro). Tylko gdy będzie się je uważało za coś ,co nie należy do rzeczywistości materialistycznej, wtedy będzie można połączyć się prawdziwie z niebem, ze sferą ducha.

Takich rozważań jest więcej i dzięki nim książkę czyta się z ciekawością. Wielu rzeczy można się dowiedzieć, zarówno tych dotyczących nauki ale i historii filozofii, oczywiście  w interesującym nas aspekcie. Kolejne rozdziały podzielone zostały według klucza poszczególnych darów. Są to kolejno dar: wiedzy, znaczenia, wizji, mocy, przynależności, miłości i nadziei. W pierwszym z nich np. po raz kolejny spotkamy się ze sporą dawką odniesień do innej dziedziny wiedzy. Autor wspomina m.in. o spojrzeniu różnych filozofów na aspekt metafizyki, istnienia świata pozagrobowego. O Platonie, wielkim mistyku przeczytamy np. że: „Płynął w nim niebiański nektar”. Arystoteles natomiast zbijał te poglądy i mimo, że wierzył w istnienie jakiegoś świata ducha, to tylko tu na ziemi a nie w jakiejś odległej i niezbadanej rzeczywistości. Porównywanie światopoglądu tych dwóch naukowców jest bardzo ciekawe i pozwala uświadomić sobie - lub przypomnieć - jak to wtedy wyglądało. Autor chcąc nam jeszcze bardziej przybliżyć świat w jakim egzystowali ci dwaj panowie szkicuje krótką historię starożytnych misteriów, które w kulturze basenu Morza Śródziemnego miały wielką wagę. Istoty ziemskie stawały się bytem duchowym i poprzez ten obrzęd odzyskiwały wiedzę na temat swojego pierwotnego pochodzenia, innym słowem, łączyły się niewidzialną nicią z niebem. 

W dalszych rozdziałach pojawiają się już listy, które świadczą nie tylko o przeżytej śmierci klinicznej czy emocjami z nią związanymi ale i z głęboka wiarą, jaka się zrodziła dzięki temu wydarzeniu. Opowieści są różne ale sens  jeden – chęć podzielenia się z czytelnikiem swoją radością i głębokim duchowym przeżyciem. Niektóre głosy nie dotyczą bezpośrednio przeżywanego doświadczenia przez osobę opisującą. Są to np. relacje świadków takich wydarzeń, ludzi obecnych przy chorych i umierających. Są też jednostkowe wizje osób, które doznały w jakimś sensie metafizycznej rzeczywistości, czy to podczas snu czy podczas wykonywania różnych czynności dnia codziennego.

   Autor (lekarz neurochirurg), będący wcześniej osobą mocno sceptyczną co do takich kwestii, jak życie poza światem materialnym, sam przeżył śmierć kliniczną. To otworzyło mu oczy na wiele spraw a szczególnie na tę najważniejszą, jaką jest Niebo. Dzięki jego pierwszej książce wielu ludzi otworzyło się na istnienie czegoś „poza materią” albo p prostu odważyło się o tym opowiedzieć, mając nadzieję, że zostaną zrozumiani.  Czytając te świadectwa można poznać różne historie, ludzkie dramaty, które stały się później początkiem radości. Natomiast lektura całościowa książki pozwoli zaczerpnąć wiedzy z różnych dziedzin nauki oraz tradycji i kultury. Przytaczane wzmianki o  religiach i historycznych uwarunkowaniach wskazują, mimo różnic, na dążenie do jednego źródła, na to, że każdy człowiek mniej lub bardziej świadomie tka przez całe życie mapę nieba, nie tylko swojego.

2 komentarze:

  1. Z tego co napisałaś wywnioskuję, że ta książka nie jest jak każda inna. Musi być bardzo ciekawa, przeżycia samego autora są bardzo nieprzeciętne. Może jak kiedyś gdzieś spotkam tą książkę to kupię.
    http://myenchantix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli interesują Cię takie kwestie, to warto. :)

    OdpowiedzUsuń