czwartek, 23 kwietnia 2015

Literacko i artystycznie






   Pierwszy numer pisma Topos w 2015 r. przynosi arcyciekawą lekturę. Oprócz wielości tekstów poetyckich (zarówno twórców już uznanych jak i debiutanckie próby), recenzji i krótkich omówień nowości książkowych znajduje się w nim dobry esej, fragment dzienników, akcenty muzyczne i wyśmienita twórczość prozatorska. Są także informacje o konkursach literackich, festiwalach itp. co składa się na ciekawą całość i przynosi wiele miłych wrażeń artystycznych i duchowych podczas czytania.

   Dla tych co lubują się w tekstach mających charakter luźnych, często ubranych w poetycką otoczkę, znajdą dla siebie dwa dłuższe fragmenty, nb. bardzo interesujące. Wojciech Kass w swoim Notesie wspomina o spotkaniach krakowskich, m.in. z Adamem Zagajewskim w Kawiarni „Dynia” w celu zaproszenia poety do przewodnictwa kapitule podczas przyznawania nagrody K.I.Gałczyńskiego;   Staszkiem Stabro, będącym jego przewodnikiem podczas zwiedzania gmachu budynku polonistyki na UJ. Swoje wynurzenia  przeplata wspomnieniami z wcześniejszych lat, wieczorków autorskich, rozmów z przyjaciółmi. Dotyka też kwestii władzy i jej braku zaangażowania a nawet agresji skierowanej w kierunku kultury, mogącej zagrażać i budzić lęk. Kass porusza problem będący na przysłowiowym topie, bo to co dobre czy też jest wspólnym dobrem, staje się mniej posłuszne w oczach władzy a ona przecież nie zdąży do dialogu i nie szuka ludzi światłych czy  współpracowników.  Karty Notesu wypełniają także fragmenty korespondencji z poetą Kazimierzem Brakonieckim, opis spotkania na wieczorze tłustoczwartkowym w Oberży Pod Psem u państwa Worobców, zakończonego powrotem podczas nocnej śnieżycy, w iście poetyckim nastroju i klimacie. Pojawiają się też reminiscencje z koncertu Mirka Czyżkiewicza oraz wyimki rozmowy z nim na temat wierszy Kassa. Oprócz typowo literacko-artystycznych nowinek  autor dziennika zwraca się w stronę swojej prywatności, pisząc np. o  relacjach ze swoim synem. To kawałek wciągającej lektury.  

W zupełnie innym klimacie utrzymane są zapiski  Boogdana Jaremina: Nie-co-dziennik grecki, z września i października 2013 r. To typowa podróż duchowo-sentymentalna do Grecji, miejsca znanego dla odwiedzającego go podróżnika, który  wciąż zadaje sobie pytania typu:  po co tu jestem, czego szukam? Rozmyślania podpierane czy też wywoływane wspomnieniami, lekturą Żywiołów Piranesiego, budzą nowe skojarzenia. Bohater tekstu zatopiony w meandryczne szlaki swojej drogi „od” i „do” z powodzeniem pociąga czytelnika do współuczestnictwa w tej pysznej literacko-egzystencjalnej wędrówce. Nie brakuje tu także filozoficznych dywagacji na temat istoty wolności, miłości, wyboru dobra i zła w życiu. Św, Augustyn przewija się ze swoim światłem przez tekst,zgrabnie wtapiając się w prowadzone deliberacje. Zdawać się może podczas czytania, że to taki mini filozoficzny traktat filozoficzny na temat życia, mocno zanurzony w poetyckiej rzeczywistości.
Informacje odnoszące się do  twórczości poetyckiej Barbary Gruszki-Zych  znajdziemy w ciekawym eseju Janusza Nowaka. Można poznać (ci co nie znają) albo pogłębić  swoją wiedzę o autorce. W przysłowiowej pigułce otrzymujemy przekrój jej twórczości, ze zwróceniem szczególnej uwagi na poszczególne motywy, symbole i asocjacje zagnieżdżone w wierszach wyżej wymienionej. Wybrane urywki tekstów, nb. doskonałe exemplum, oddają charakter tej poezji: zwróconej w stronę człowieka i relacji z płcią przeciwną, odczuwania życia przesiąkniętego emocją i dysonansami.  

Należy zwrócić uwagę na dwa krótkie teksty (wymianę mejlową) mającej charakter eseju, literackiej dysputy, pomiędzy Martyną Kwaśnicką, autorką książki Krew z mlekiem a Wojciechem Kudybą. Stanowi ona pokłosie audycji w radiowej Dwójce w programie „Rozmowy o zmroku”, podczas której rozmawiano o ww. książce i odtworzono krótki wywiad z autorką. Tekst w sposób skondensowany i błyskotliwy nawiązuje do meritum Krwi z mlekiem, odkrywanego dzięki dopowiedzeniom M. Kwaśnickiej i podpowiedziom W. Kudyby.

Konrad Sutarski przenosi natomiast w klimaty muzyczne. Czy każdy czytelnik Toposu słyszał już o wibrafonie? Nie sądzę. Dlatego warto zanurzyć się w tekst traktujący o osobie Ryszarda Kruzy, wywodzącego się z gdańskiego wybrzeża, wykonawcy muzyki jazzowej, pianisty i wibrafonisty. Jego trudne dzieciństwo (urodził się podczas II wonny światowej) oprócz traumatycznych przeżyć stało się początkiem rozwijania talentów muzycznych. Jak się później okazało fortepian był instrumentem na którym szlifował swój talent, natomiast znacznie później bo w latach 50-tych jego uwagę zwrócił wibrafon. O tym jak to się stało, skąd taka inklinacja i dalszy rozwój muzycznej drogi Kruzy można poczytać śledząc tekst Sutarskiego.

I dla mnie coś wyjątkowego. Odpryski metafizyki, teologiczne antycypacje w rzeczywistość ducha i wiele innych podobnych treści można znaleźć w artykule Między immanencją a transcendencją Jerzego Nowosielskiego, autorstwa Mirosława Dnia. Jeśli ktoś chce przez chwilę partycypować na granicy dwóch światów, dwóch rzeczywistości powinien uczynić konieczną lekturę tegoż tekstu. Myśl Nowosielskiego zawarta w jego wypowiedziach, jakich niejednokrotnie udział podczas wywiadów, stała się tutaj źródłem do rozważań. Fundamentalne są dla autora duchowe i intelektualne korzenie światopoglądu artysty. Pojawia się też dużo treści odwołujących się do wizji  jego malarstwa, związków z teologią, jej wpływowi na nie. A na  tym tle odbijają się ogólne informacje dotyczące współczesnej sztuki, czym ona teraz właściwie jest, jak jest odbierana.  

Kolejny esej Kazimierza Nowosielskiego Na co Polska? (o chrześcijańskim patriotyzmie Norwida)  przenosi w świat 19. wiecznej myśli oraz światopoglądu poety. Twórcy bardzo wrażliwego na krzywdę ludzką, traktujący ojczyznę i ojczystość, jako ważne kulturowe wartości i jako miejsce wzrostu człowieka do poznania siebie, drugiego i Boga. W tekście dużo jest odwołań do języka, będącego dla Norwida twórczym i egzystencjalnym imperatywem, który należy poznać, przenikać, aby być kimś odpowiedzialnym. Pojawiają się także odniesienia do różnych wartości, wad narodowych, sztuki jako miejsca podnoszenia prawdy  do godności, wywyższenia jej. Norwida myśli o polskości, społeczeństwie obywatelskim i wiele innych jego  spostrzeżeń na różne aspekty życia można prześledzić zagłębiając się w lekturę. Warto bardziej poznać autora Promethidionu, jako tego co bronił nowoczesności ale i tego, co upatrywał w człowieku i świecie niezmienności .

Jeśli ktoś zapragnie wejść do ogrodu poezji to z pewnością nie pożałuje. Można więc spotkać się twórczością Dawida Mayera, Dagmarą Kałus, Karolem Samselem, Andrzejem Muszyńskim czy  Martinem Dolanem. Natomiast dla tych, co śledzą nowinki wydawnicze i lubią krytykę literacką , czekają m.in. recenzje książek:  J. Bargielskiej Nudelmana, Tomasza Pietrzaka Umlautów czy Piotra Szewca Cienkiej szyby. Obok dłuższych wypowiedzi opiniujących dany tytuł pojawiają się także mini recenzje, gdzie w telegraficznym skrócie przybliżone są priorytetowe cechy książki, naszkicowana fabuła i idea w niej zawarta.

   Jednym słowem Topos przynosi wiele dobrego jeśli chodzi o literaturę i kulturę. Duża dawka ciekawej twórczości, wymiany zdań i skrótowych informacji. Bardzo polecam.


  
Tekst zamieszczony po raz pierwszy na stronie Papierowe Myśli

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz