niedziela, 31 stycznia 2016

Wojenne ścieżki


Nr 2 pisma „Fragile” dotyka tematu wojny. Ostatnimi czasy coraz więcej mówi się o zagrożeniach jakie mogą stać się  udziałem różnych państw, ponieważ  jak wiadomo na  świecie w różnych miejscach wybuchają nowe i groźniejsze  konflikty.  A kiedy sytuacja zaostrza się  a u naszych sąsiadów toczy się prawie regularna wojna (bynajmniej mająca jej znamiona) u niejednego człowieka narasta obawa i pojawia się refleksja z nią związana, myśl zabarwiona mocno egzystencjalnie.

Pewnie dlatego też taka tematyka wypełnia kolejne strony periodyku, przybierając różne formy pisemnej wypowiedzi. Poszczególni autorzy przedstawiają problem w różnych kontekstach, przywołując różne historie i konotacje. Pierwszy mocny tekst stanowi wywiad  z Tomaszem Żuradzkim (filozofem i współredaktorem antologii tekstów „Etyka wojny”).  Anna i Tomasz Gregorczyk pytają go m.in. o skonkretyzowanie pojęcia pacyfista i stosunek tej grupy ludzi do wojny, konkretnych sytuacji zagrożenia. Znajdziemy się więc w kręgu takich pojęć jak teoria wojny sprawiedliwej, pacyfizm kontekstualny oraz rozmów o minionych i aktualnych konfliktach na  świecie. Pojawiają się także dywagacje na temat napięcia między działaniem skutecznym a etycznym – czy istnieje szansa na połączenie tych argumentów?

Natomiast w literackich implikacjach do poruszanego tematu poczytamy o reportażu Swietłany Aleksijewicz, nazwaną przez autorkę tekstu burzycielką mitu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Na początku mamy kilka zdań wprowadzających dotyczących reportażu – czym on jest teraz i gdzie są jego korzeniem jak ewoluowała jego forma. A później już porównywane są teksty Swietłany – „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety oraz „Ostatni świadkowie. Utwory solowe na głos dziecięcy”. Frapująca lektura.

Ciekawy artykuł Olgi Kolasińskiej – Noc w muzeum IV: wojna traktuje o tym jak sztuka, zabytki będące skarbcem rodzimej kultury i tradycji są traktowane przez najeźdźców.  Jako przykład posłużyły autorce tragiczne w skutkach poczynania Państwa Islamskiego (IS). To ci ludzie zniszczyli bibliotekę w Mosulu, wiele cennych książek wpisanych na listę UNESCO. Pod młot poszły także rzeźby i inne archeologiczne perełki, nawet sprzed 2 tys. lat. W kontekście ww. wydarzeń podjęty został wątek społeczeństwa radykalistów, poczynań „cywilizacji zachodniej”  dokonywanych jeszcze kilkaset lat temu w imię naszego Boga. Jeśli ktoś nie spotkał się  z terminem „terroryzm kulturalny” to też , właśnie w tym tekście będzie mógł o tym troszkę poczytać.

Szkoda, że takie losy spotykają wiele cennych zabytków kultury i spuścizny artystycznej różnych narodów. Bo gdzie, jak nie za pomocą takich narzędzi jak płótno, kamień, glina i wielu innych artefaktach zapisywane są z dnia na dzień dzieje świata, małej i większej społeczności. Justyna Balisz w tekście: Obraz jako pole walki : Prolegomena do niemieckiej batalii o pamięć malarstwa potwierdza te słowa odnosząc się już do innego problemu.  A mianowicie chodzi tu o starcia zachodzące w powojennej rzeczywistości świata sztuki, a szczególnie na polu  malarstwa. Ten kto malował musiał wyznać poprzez obraz swoja ideologię, określić swój światopogląd. Przeszłość ścierała się z teraźniejszością, to co chciano zapomnieć i wyrugować (spór o niemieckość – jeden z motyw ów przewodnich niemieckiej kultury), wracało. Abstrakcyjny ekspresjonizm kontra realizm – to motywy przewodnie występujące w ówczesnym artystycznym dyskursie. Autorka skrupulatnie podchodzi do tematu, prowadząc czytelnika przez meandry tamtych czasów, wspominając o ważnych wystawach (niejako manifestach sztuki) i twórcach wiodących prym w tym sporze.

Przechodząc do muzycznego kręgu znajdziemy m.in. absorbujący artykuł Tomasza Grzegorczyka: Dźwięki wojny: Tanatosonika Martina Daughtry’ego. Czy ktoś kiedyś zastanawiał się, jak działa na ludzkie zmysły dźwięk z pola walki? Ciągłe napięcie towarzyszące żołnierzom jak i cywilom podczas działań militarnych związane jest nie tylko ze świadomością sytuacji, w jakiej się znajdują ale także wiąże się ono ze słuchaniem. Porównując  je z takimi czynnościami, jak patrzenie czy wąchanie autor zadaje kluczowe pytanie – które z nich najbardziej atakują ludzkie zmysły i dlaczego? Drobiazgowa wiwisekcja wojennej sonosfery oparta została na badaniach poszczególnych grup ludzi, np. amerykańskimi żołnierzami stacjonującymi w Iraku oraz irackich cywilów. Autor prowadząc czytelnika przez świat dźwięków pisze o tym, że dźwięk ma masę, że może być duży i ciężki, jest kierunkowy i wielokierunkowy. Poczytamy też o wojennych soundtrackachi o upublicznianiu przemocy i rozprzestrzenianiu jej za pomocą sonosfery.

Także i w kinie nie zabrakło nigdy tematu wojny. Artur Zaborski udowadnia to w swoim tekście: Jak polskie kino przegrywa walkę z talibami? Odpowiadając w nim na pytanie - dlaczego polscy filmowcy stoją na szarym końcu w przedstawianiu obrazów z interwencji wojsk NATO i sojuszników w Afganistanie. Całkiem inaczej jest w kinie amerykańskim, przytaczane są konkretne filmy i rozwiązania jakie podjęli reżyserzy. Oczywiście mamy krótki przegląd polskich filmów, np. Roberta Wichrowskiego: „Karuzela” i Ewy Bukowskiej: „Powrót”, serialu Macieja Dejczara: „W Misji Afganistan”. Bohaterowie tych produkcji plączą się gdzieś między dorobkiewiczostwem i tradycją, patriotyczną ideą a zyskiem, jaki może przynieść pobyt na misji. Dużo też rozważań na temat wojennej traumy i uzależnień od walki z wrogiem. Kto nie oglądał, niech ogląda i porównuje.

Mnie wyjątkowo zaciekawił artykuł Rafała Mazura: Woja filozofów czyli chińska myśl wojenna. Lektura ta przyniesie nam wiedzę na temat kształtowania się kultury chińskiej i czy ten proces miał jakikolwiek związek z konfliktami zbrojnymi. Dużo tu także wzmianek o konfucjoniźmie (filozofii która ukształtowała tę cywilizację). Dlaczego wyznawcy tego światopoglądu uznawali wojnę za zło, często konieczne i jakie czynniki warunkowały takie postrzeganie konfliktów zbrojnych? Na te i wiele innych pytań znajdziemy odpowiedź w ww. tekście.

Nie zabrakło także paru dłuższych zdań na temat cybernetycznego świata. Tam też rozgrywane są wojny a nawet regularne. Członkowie grupy Anonymous walczą nieustannie z Państwem ISIS,  z tymi co nie przestrzegają hakerskiego etosu, z państwami czy grupami wywołującymi konflikty na świecie. Oprócz aktualnych informacji an temat ich działalności podane są także wiadomości o początkach formowania się kultury hakerskiej i z kim oraz dlaczego kiedyś toczono  boje. Bardzo dobrze i przystępnie napisany tekst.

Kto chce poczytać o tym co Czeczeni sądzą na temat konfliktu, w jakim brał udział ich kraj musi sięgnąć do tekstu Stanisławy Budzisz-Cysewskiej: Bestialstwa, dramaty i brudna polityka (Po)wojny czeczeńskie oczyma Rosjan i Czeczenów. Autorka sięga do historii, wspominając o włączeniu tego kraju do Imperium Rosyjskiego w latach 60. XIX w., o  ruchach narodowowyzwoleńczych i dwóch wojnach czeczeńskich, będących wynikiem politycznych sporów. Dramatyzm  wydarzeń podkreślają wypowiedzi świadków wojennej pożogi, osób znajdujących się w przedziale wiekowym 40-50. Ich relacje w paru zdaniach mówią same za siebie.

Na recenzowany numer periodyku składają się także inne, równie ciekawe teksty, przybliżające czytelnikowi tematykę wojny zadomowioną teraz na dobre w różnych dziedzinach sztuki.                                             


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz