sobota, 20 lutego 2016

"Poznaj Świat" nr 2



Z lutowym numerem pisma „Poznaj Świat” podróżujemy po uroczych zakątkach naszego globu, m.in. Holandii, Szwajcarii, Turcji, Indonezji, Kenii, Chile i oczywiście Polsce. Nie zabrakło ciekawostek historycznych oraz współczesnych, często zaskakujących informacji dotyczących konkretnych miejsc, zabytków czy społeczności.

Zaczynamy od szwajcarskiej kolei Jungrfau, czyli bajkowej przejażdżki do nieba, jak to określiła autorka Elżbieta Pawełek. Pociąg przemierza skalny tunel, pnie się ostro pod górę, a zza okien podróżni mogą podziwiać zapierające dech w piersi krajobrazy. Końcowym przystankiem jest najwyższa stacja kolejowa Starego Kontynentu, Top of Europe, otoczona śnieżnym puchem i wiecznym lodem.  W artykule, oprócz aktualności, dowiemy się, jak zrealizowano to przedsięwzięcie, kto przyczynił się do tak znaczącej inwestycji i jak dokładnie wyglądała praca, która trwała latami i wymagała karkołomnych wyczynów budowniczych.

Z krainy lodu przenosimy się w kraje orientu, a dokładniej pod sam Ararat, świętą górę dwóch narodów i dwóch religii, będący kością niezgody między Turkami i Ormianami. Ci drudzy mogą tylko  podziwiać z daleka wiecznie ośnieżone szczyty owiane tajemnicą zamkniętą w legendach i mitach. Autor tekstu Marek Tomaszewski skupił się na oddaniu uroków miasta Ani zwanego „miastem tysiąca i jednego kościołów”  (choć teraz pozostały z nich w większości przypadków tylko ruiny) oraz Kars - ośrodka turystycznego znanego z kolorowych wystaw i neonów. Miejsce to było dawniej strategicznym punktem dla carskiej Rosji, a jeszcze wcześniej pozostawało we władaniu Armenii i Gruzji. Oprócz zabytkowych perełek obu miast poznamy także niezwykły pałac Ishaka Paszy z  Doğubayazıt, kojarzący się ze światem przedstawionym w „Baśni 1001 nocy”. Wspomniana jest także wyspa Athamar z turkusowym jeziorem Wan powstałym na skutek wybuchu wulkanu. W jego rejonie żyją niezwykłe koty posiadające oczy… w dwóch kolorach – jedno niebieskie, drugie zielone. Ale to tylko cząstka niesamowitych historii związanych ze starożytnym regionem Turcji.
No i nie można nie wspomnieć o polskim mieście Malborku, odwiedzonym w samym 2014 r.  w czasie wakacji przez pół miliona turystów. Z tego artykułu dowiemy się kto i kiedy sprowadził Krzyżaków do miasta oraz jakie miało być ich zadanie (jeśli ktoś jeszcze tego nie wie). Zaznajomimy się tez z architekturą zamku (także czas budowy jej przebieg)  oraz jego funkcjonalnością – czyli co gdzie i w jakim celu. W te opowieści wplecione są także  informacje na temat tego, co było wcześniej – czyli o osadzie istniejącej na miejscu Marienburga (dawna nazwa miasta), o starszym kościele ukrytym pod murami zamku. Ciekawe legendy związane są także ze Szpitalem Jerozolimskim (przytułek dla ubogich i starszych)  oraz  z cmentarzem cholerycznym, na którym zostało pochowanych w 1710 r. prawie pół tysiąca osób.

Czy słyszał ktoś kiedyś o Prowincji Przylądkowej Zachodniej? Jeśli nie, nie to ma sposobność zapoznania się z tym malowniczym zakątkiem usianym dolinami i wzgórzami. Wśród nich ulokowane są holenderskie i burskie miasteczka z kolonialnymi budynkami. Autor Krzysztof Feluch zwrócił szczególną uwagę na ciche miasteczko Montagu, stanowiące bazę wypadową do pasma górskiego Langberge. To raj dla osób zakochanych w spinaczce górskiej, ponieważ dużo znajduje się tutaj skalnych dróg rozlokowanych na różnych skalnych ścianach wzdłuż doliny. Dla tych, co poszukują spokojnego miejsca na wypoczynek, znajdą tu z pewnością coś dla siebie – masa urokliwych szlaków, ścieżek wijących się w pobliżu rzek. No i południowoafrykański świat flory pełny licznych gatunków roślin rosnących tylko w tym rejonie. Ale okolice Kapsztadu to także inne cieszące zmysły miejsca. Jednym z nich jest   miasto Paarl leżące  u stóp ogromnej granitowej skały Paarl Rock czy Caderberge, Hexriverberge  i Witterberge – miejsc dla miłośników koni, rowerów górskich i smakoszów wina.

Natomiast dla czytelników chcących dowiedzieć się czegoś więcej o wulkanie Karkatau  i jego dziecku Anak, będzie mógł to zrobić zagłębiając się w tekst Grzegorza Gawlika. Nie każdy chciałby żyć w kraju tysięcy wysp i wulkanów ale wielu chce chociaż raz „dotknąć” takiego miejsca. Autor artykułu podróżnik, alpinista dziennikarz i fotograf postanowił wybrać się w taką drogę i później przekazać swoje wrażenia z pobytu na wyspie Anak Krakatau innym. Było to trudne wyzwanie, bo aby dojść do wulkanu trzeba poruszać się w masce przeciwgazowej i goglach ochronnych ze względu dużego stężenia gazów. W każdym momencie może nastąpić mała erupcja, co skutecznie odstrasza wielu w zapuszczanie  się w tak niebezpieczne rejony. Warto poczytać więcej o podróży Grzegorza Gawlika.

A jak to jest być przez chwilę w Chile? Ano bardzo dobrze, bo czas płynie tam wolno i barwnie. Każdy jest życzliwy i życzy innym wszystkiego dobrego, jest dużo zabawy a kawiarnie kina galerie i muzea pękają w szwach. Na ulicach zawsze odbywa się jakieś show – ktoś śpiewa, tańczy czy recytuje a komunikacja miejska rządzi się swoimi prawami (czytaj – nie ma rozkładu, goń autobus). Sygnalizacja świetlna jest p o to aby była, bo i tak nikt nie zwraca na nią uwagi. Ludzie spóźniają się do pracy i nie mają żadnych problemów a jeśli ktoś się z kimś umawia to często musi się nieźle naczekać na gościa. Wszędzie jest dużo handlarzy (nawet w metrze i autobusach zachwalających swój towar, a co najważniejsze nikt się nie martwi o zatrudnienie bo zajęć dla każdego pod dostatkiem. To tylko niektóre zabawne historie, które każdego dnia rzeczywiście dzieją się na chilijskich uliczkach i placach.

Oprócz wyżej wymienionych artykułów można jeszcze poczytać o Wiślanych herosach zwanych piaskarzami, wydobywających z rzeki piasek na sprzedaż, obejrzeć kilka zdjęć z Kibery czyli drugiego największego slumsu Afryki (w cyklu Świat w obiektywie), poznać historię, zabytki i turystyczny klimat Brugii oraz zasmakować atmosfery meksykańskich fiest, kultury Meksyku.
Mówiąc krótko, lutowy numer „Poznaj Świat” to niezwykle barwna i fascynująca lektura.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz