niedziela, 26 lutego 2017

Wyspy szczęśliwe



W 2 numerze pisma „Poznaj Świat” w 2017 roku kolejna dawka ciekawych artykułów z różnych zakątków świata. Już od pierwszej strony można przenieść się do barwnej rzeczywistości, i wraz z autorem przewodnikiem spacerować po uliczkach uroczego miasteczka, obejrzeć zachód słońca gdzieś nad Oceanem, albo zanurzyć się w polskie klimaty. Jest wybór, jest duża dawka emocji.

Gdzie są sławne, będące przedmiotem marzeń wielu ludzi na całym świecie od wielu wieków Wyspy Szczęśliwe? Magdalena Żelazowska wie, gdzie się udać, aby znaleźć się na bardzo szczęśliwych wyspach, i poczuć się jak w raju na ziemi. A mianowicie ląduje w Indonezji, aby posmakować nie tylko w przepychu zapierających dech w piersiach krajobrazów, ale i tam, gdzie w cieniu palm, w ciszy, można sączyć spokojnie drinki z sokiem ze świeżo wyciskanych owoców. A jest co zwiedzać, bo kraj ten rozciąga się aż na 15508 wyspach. Co autorka proponuje? Odwiedzenie Yogyakarty, gdzie urzekają malowane riksze, baśniowy pałacu wodnego i ptasi targ. Miłośnicy wulkanów także będą zachwyceni, bo króluje tam wulkan Bromo, wynurzający się majestatycznie z porannych mgieł  czy Agung. Sama wyspa Bali to przepiękne plaże, palmy, wodospady i plantacje kawy.

Najlepsze smaki Azji można poznać nie gdzie indziej, jak na ulicznych straganach (aromatyczne mięsiwa, egzotyczne sałatki czy szaszłyki z tuńczyka). A desery przyprawiają o zawrót głowy (banany zapiekane w naleśnikach czy złociste ciasta z cukrem palmowym). Trzeba jednak pamiętać, że dla Balijczyków równie ważne jest karmienie… duszy. Dlatego też kobiety przygotowują małe koszyczki z jedzeniem (kwiaty, ryż, słodycze), aby uzyskać sobie wsparcie i pomyślność u bóstw. To tylko kropla w morzu atrakcji turystycznych, o których wspomina autorka.

Równie ciekawie jest na Kostaryce, czyli hiszpańskim wybrzeżu. To tutaj można zobaczyć płonący Pacyfik, kiedy zachodzi słońce, podziwiać w locie papugę Arę, i zanurzyć się w bogactwo świata przyrody – występuje w tym maleńkim kraju ponad 500 tys. gatunków roślin, czyli prawie 4 procent wszystkich gatunków na ziemi. Na Kostaryce jest aż ponad dziewięć czynnych wulkanów oraz dwieście wygasłych lub uśpionych. Jeden z nich Poás o średnicy krateru 1,5 metra, to jeden  największych, aktywnych wulkanów na świecie. 

Małgorzata Drewniak, autorka artykułu wybiera się także na Półwysep Osa, jeden z najbardziej dzikich obszarów na Kostaryce, gdzie znajduje się m.in. Park Narodowy Corvocado, z którego tylko 1 procent powierzchni jest przeznaczona do zwiedzania. A tutaj aż roi się od przeróżnych gatunków roślin i zwierząt: 400 gatunków ptaków, 140 ssaków, 117 gadów i płazów, 700 drzew. Podróż trasą La Leona – Sirena z Puero Jiménez do Carateto długi, ale arcyciekawy marsz wśród piaszczystych plaż, gajów palmowych i tropikalnych lasów deszczowych. Jadowite węże, przypływ mogący przeciąć dalszą drogę i upał nie przeszkodziły autorce dotrzeć do celu swojej podróży, po dwóch dniach trekkingu.

 A może wyprawa do Zambii na misję? To bardzo biedny kraj, dlatego mieszkańcy radzą sobie jak mogą, aby się utrzymać. Żyją z hodowli kóz, uprawy kukurydzy, walczą z deszczem i palącym słońcem, które niszczą uprawy. Mimo wszystko ludzie są radośni, i cieszą się z małych rzeczy. W największej wiosce Zambii posługiwał ojciec Józef Gotter, polski misjonarz, który oprowadził gości Elżbietę i Piotra Hajduków. Pokazywał im, jak dba o swoich podopiecznych, co jedzą tutejsi mieszkańcy, w jaki sposób przygotować nsiwę, czyli ugotowaną na wodzie mąkę z kukurydzy. Msza święta w Zambii to istne widowisko, które autorzy artykułu przeżywają mocno. Kobiety ubrane kolorowe chusty czitenge, taniec, grzechotki, i cały kościół ludzi na trzygodzinnym spotkaniu z Bogiem. Trzeba uczyć się od tych ludzi radośc, i pozytywnego nastawienia do życia. 

Kto chce się przenieść w bardziej znajome klimaty, to ma taką możliwość. O zimowym sądeckim sercu Małopolski pisze Magdalena Żelazowska. W swoim artykule przybliża atrakcje turystyczne, z których można korzystać przede wszystkim zimą – czyli stoki narciarskie, snowarki, trasy biegowe. A jest w czym wybierać. Kto się znajdzie na Sądeczczyźnie, powinien wjechać koniecznie na szczyt Jaworzyny Krynickiej kolejką gondolową. Duże trakcje czekają także na tych, którzy wybiorą krynickie Słotwiny – są tu szkółki narciarskie, wypożyczalnie sprzętu, oświetlone trasy. Nie mniej uroczo jest na zboczach Tylicza. Dzieci mogą skorzystać z przedszkoli narciarskich, oraz pojeździć na sankach na specjalnie przygotowanym do tego poletku. Znajduje się tutaj także funpark, który oferuje przejażdżki przez tunel. Oprócz tych dwóch propozycji autorka poleca także fanom białego szaleństwa oferty stacje Dwie Doliny Muszyna-Wierchy, gdzie znajduje się aż dziewięć traso różnych stopniu trudności. 

Na turystów czekają także wędrówki po dobrze przygotowanych trasach na rakietach śnieżnych. Dla narciarzy biegowych nie lada gratką jest kilkukilometrowa leśna trasa  z niezwykłymi miejscami widokowymi. Można też przejechać się kuligiem czy psim zaprzęgiem. Czyli wszystko to, czego dusza zapragnie w zasięgu… Krynicy.

Komu mało przygód, powinien wybrać się z Karoliną Wudniak do Las Lajas w Kolumbii. Tam wśród skał kryje się istne cudo architektury i sztuki sakralnej – niezwykła bazylika. W nocy otulają kościół  świetlne iluminacje, które na tle kanionu i wodospadu, wyglądają bajecznie. Otoczenie jest równie oryginalne – kamienny most łączący bazylikę z kaplicą, i skały skąpane w ciągu dnia w promieniach słońca. Z kościołem związana jest legenda o cudownym uzdrowieniu indiańskiej dziewczynki przez Matkę Bożą, dlatego miejsce to zostało uznane za cudowne 15 września 1974 r. Dwa lata później stanął tu pierwszy drewniany kościółek. Bazylika cieszy się coraz większą popularnością wśród zwiedzających, co nie może dziwić, choćby ze względu na fakt, że otrzymała tytuł drugiego cudu w Kolumbii w plebiscycie gazety „El Tiempo”. Oprócz zwiedzania świątyni, można wstąpić do przykościelnego muzeum, gromadzącego eksponaty sztuki sakralnej, prekolumbijskiej, a także tej wytwarzanej przez Indian. Fascynujące miejsce.

Oprócz tych artykułów w „Poznaj Świat” znajdują się teksty m.in. o zimowym Podlasiu, archipelagu Ogasawara w Japonii, czy wyspie Reunion we Francji oraz barwne zdjęcia tym razem z Norwegii. Lektura jak zawsze pełna wrażeń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz