środa, 19 kwietnia 2017

Gdzie na wczasy?

Jeśli chcesz poznać nowe miejsca na świecie, poszukać inspiracji do kolejnej podróży, czy po prostu zrelaksować się przy dużej dawce dobrej lektury, to możesz to wszystko uczynić czytając nowy numer pisma Poznaj Świat. Jak zwykle w sposób ciekawy, barwny i niesztampowy autorzy-podróżnicy prowadzą swoich czytelników po uroczych zakątkach, niezwykłych zabytkach i różnych kulturach.

Teksty, które mnie szczególnie zafrapowały? Trudno powiedzieć, bo w sumie każdy z nich porusza interesujące treści. Na pewno urzeka artykuł Marty Legieć „Wertykalne miasto”, w którym opisuje wybrzeże Costa Blanca, słynące z pięknych złotych plaż i innych turystycznych atrakcji. Benidrom – kiedyś ma la rybacka wioska, a teraz popularna miejscowo Sc  wypoczynkowa. Tu można spotkać wczasowiczów z najodleglejszych zakątków świata, napić się kolorowych drinków roznoszonych przez uśmiechniętych sprzedawco w i wylegiwać na niebieskich leżakach, których są tysiące. Komu trzeba więcej wrażeń, Moz udać się za miasto, wstępując choćby do Mundomaru, gdzie będzie mógł zamknąć się w klatce z dzikimi lemurami. To najpopularniejszy ogród zoologiczny w Hiszpanii.  Jednym słowem jest co zwiedzać i gdzie wypoczywać.

Jeszcze w kluczu Wielkanocnych  Świąt i przeżywania misterium Paschalnego, można poczytać o filipińskich biczownikach. Już na początku Wielkiego tygodnia m.in. w San Fernando czy Angeles na placach pojawiają się naśladowcy Chrystusa, chcący odprawić swoją pokutę. Jedni kaleczą plecy i biczują je, drudzy dźwigają krzyże, jeszcze inni czołgają się po drodze. Spełniają panatę – czyli modlitwę w danej intencji. Autor zastanawia się ile w tym widowiska i pożywki dla młodych, którzy uruchamiają smart fony aby  to co widza zamieścić na facebooku, a ile duchowości i wzruszenia. Najwięcej do powiedzenia jak się okazało miał Ruben Enaje, który ma na koncie aż 30. Ukrzyżowań. Dlaczego, po co i do czego to prowadzi – na te i inne pytania odpowiada autorowi tekstu Tomaszowi Owsianemu.
Jeśli ktoś ma ochotę na podróż super ekspresem wśród bajecznych krajobrazów, powinien zagłębić się w tekst Elżbiety Pawełek. Przepastne tunele, do których wpada rozpędzony pociąg,  doliny, piruety na potężnych wiaduktach, monumentalne góry i wiele emocji, wszystko to staje się udziałem szwajcarskich turystów. Tu wszystko robi wrażenie – bliskość gór, natury, kolosalny wiadukt Landwasser stojący na olbrzymich kamiennych przęsłach – symbol kolei Retyckich, wodospady, wieże, samotne kościoły… Kto by nie chciał choć raz przejechać się taka koleją, oferującą moc niesamowitych wrażeń. I co najważniejsze ten wyjątkowy ekspres chodzi jak szwajcarski zegarek – zawsze punktualnie.

Tym razem w cyklu Mikrowyprawy Łukasz Długowski postanawia…zjeść las.  W dobie rozwijającej się mody na superfoodsy szuka alternatywnej zdrowej żywności,  którą można znaleźć na łąkach i w lasach, czyli w sumie wszędzie i to za darmo. Spacerując po Parku Oliwskim i w okolicach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego z przewodnikiem Sebastianem (twórca fanpage;a „Roślinne porady”  słucha jego mądrych wywodów na temat kolejnych roślin, dobrze wpływających na zdrowie człowieka. Dzika róża, mniszek lekarski, pędy sosnowe, rokitnik, jemioła… liście, kora, owoce – wszystko można wykorzystać do różnych celów, wystarczy pogłębić wiedzę na ten temat. Bardzo pouczający tekst, ale też mocno motywujący do zapoznania się z możliwościami zastosowań niektórych ziół i innych roślin.

A może ktoś ma ochotę przenieść się do salzburskiego Starego Miasta? Tam oprócz aromatycznej kawy dostanie obowiązkowo szklankę zdrowej salzburskiej wody, dzięki której każdy kolejny łyk kawy będzie lepiej smakował. Można powiedzieć, ze jest to cudowna woda ze źródeł góry Untersberg – mocno nasycona minerałami, orzeźwia, wzbogaca regionalną gastronomię, poprawia samopoczucie itd…Kto przeczyta artykuł Izabeli Gartner będzie miał sposobność zapoznać historię związaną z salzburską wodą, jej rozrywkowymi walorami (wykorzystał je 400 lat temu Marcus Sitticus), oraz rozejrzeć się po regionie. Ozdabiają  go liczne skalne wąwozy, wodospady w Krimml (jedne z najwyższych w Europie), czy największe Jasinie lodowe na świecie położone wysoko ponad miasteczkiem Werfen.


Oprócz ww. tekstów warto sięgnąć do innych, równie fascynujących propozycji turystycznych. Poczytać o najstarszej winiarni świata w Armenii, o magicznym autobusie stojącym pośród alaskańskiej tundry i o próbie zdobycia sześciotysięcznika Huayna Potosi. A na końcu na deser barwna fotograficzna podróż przez sandomierskie okolice. Warto wybrać się na tak pasjonującą wyprawę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz