niedziela, 21 września 2014

Anielskie kompendium



AUTOR: Wielu autorów
WYBÓR I OPRAC. Alberto Vela
TYTUŁ: Pod skrzydłami ANIOŁÓW przez cały rok
WYDAWNICTWO: Jedność
ROK WYDANIA: 2014

    Każdy od dziecka wie, że ma swojego Anioła Stróża, ale nie każdy pogłębia wiedzę na temat anielskiego świata i modli się do Aniołów. A jest to ogromna łaska, że można w każdej chwili zwrócić się do swojego niebieskiego opiekuna, wiedząc że zaniesie on nasze prośby do Boga. Ostatnio dużo książek zostało poświęconych Aniołom, ich ingerencji w ludzkie życie, pomocy człowiekowi. Wiele z tych tytułów traktuje o historiach opowiedzianych, zasłyszanych, w  których opisane są niekiedy cudowne wydarzenia z udziałem boskich pomocników. Są także modlitewniki, albumy książki stricte naukowe, badające różne aspekty życia i dziedziny  nauki pod kątem angelologii. Wydawnictwo Jedność oferuje coś zupełnie innego - bardzo ciekawą książeczkę, o niedużym formacie ale za to bogatą w cenną treść. Są to sentencje na każdy dzień roku, pomagające w codziennym życiu ale także systematyzujące i wzbogacające wiedzę na temat świata Aniołów. 


   Twarda okładka utrzymana jest w stonowanych barwach z wizerunkiem Aniołów, najprawdopodobniej oddanych modlitwie, adorujących Boga. W środku jest równie interesująco. Każda strona przynosi sentencję traktującą o Aniołach,  stanowiącą fragment Pisma Świętego (Starego lub Nowego Testamentu) albo Katechizmu Kościoła Katolickiego czy tekstów Ojców Kościoła. Nie brakuje także refleksji świętych, papieży, czy anonimowych pisarzy, co w sumie składa się na wyjątkową i mądrą opowieść ludzi, którzy żyli wiele wieków czy lat przed nami oraz tych co nie tak dawno przenieśli swoje myśli na papier. Wśród nich wymienić można chociażby papieży Benedykta XVI, Pawła VI  czy Jana Pawła II, Św. Bazylego Wielkiego, Św. Franciszka Salezego, Św. Jana Bosko, czy Św. Jana od Krzyża. Mamy też cytaty z pism pisarzy, np. Williama Blake’a, Wiliama Shakespeare’a, Rainera Marii Rilkego, Paula Claudela  czy Johna Miltona. Nie zabrakło także fragmentów zaczerpniętych ze źródeł franciszkańskich, z liturgii a nawet pojawiają się takie perełki jak Starożytna modlitwa odmawiana w Porcjunkuli.
 
   Fragmenty te są powiązane często z jakimś świętem kościelnym czy uroczystością, na co naprowadza czytelnika informacja o tym, co w danym dniu świętujemy. Jeżeli np. 28 stycznia wspominamy Św. Tomasza z Akwinu to i sentencja z tego dnia jest jego autorstwa, jeżeli mamy Zwiastowanie Pańskie to możemy wspominać to wydarzenie dzięki fragmentowi z Ewangelii wg. Św. Łukasza, o nim traktującym. Dzięki temu można odnieść wrażenie, ze czyta się poszczególne wyimki z jednej całości na którą składa się mądrość pokoleń i ludzi współczesnych. Że każdy z tych głosów staje się jednym wspólnym wołaniem do Aniołów, sławieniem ich i przede wszystkim modlitwą, która dzięki niebieskim wysłannikom, zanoszona jest każdego dnia do Boga. 

    Z wszystkimi perykopami, które zostały przytoczone z Biblii można spotkać się w Kościele w ciągu roku liturgicznego, ale tylko wtedy, kiedy się do nich wraca i kontempluje treść jaką ze sobą niosą, można je zapamiętać i głąbiej zapisać w sercu. Oprócz tego,  refleksji sprzyja barwna ilustracja, otulająca każdą myśl zapisaną w tej książce. A jest na czym „zawiesić oko”, bo są to obrazy z zabytkowego kompleksu bazyliki Świętego Antoniego w Padwie, arcydzieła chociażby Stefana z Ferrary, Filippo Parodiego czy Pietra Liberiego. Każda kartka przynosi więc inną arcyciekawą opowieść, składającą się ze słowa i obrazu, co sprawia że lektura uzyskuje nową jakość i bardziej przemawia. Ja osobiście bardzo się cieszę, że taka książka ukazała się na rynku wydawniczym. Do tej pory spotykałam się z mniejszymi książeczkami „perełkami”, które owszem, są cenne ze względu na treść, ale nie niosą ze sobą takiego przekazu i są z znikomym źródłem wiedzy. Ten tytuł natomiast urzekł mnie obfitością materiału i szatą graficzną, co czyni z niego małe dzieło sztuki, do którego wciąż się wraca i zawsze inspiruje. 

   Także warto zaopatrzyć się w tę pozycję, bo oprócz wielu mądrości można oddać się estetycznym wrażeniom i zapomnieć na chwilę o często trudnej codzienności. Można czytać ją fragmentami, codziennie jeden, albo wybiorczo, wracać do ulubionych cytatów i napełniać nadzieją płynącą z każdego fragmentu.  

piątek, 19 września 2014

Pamięć - Stadion Kielce 2014



Zapraszam na relację z uroczystości religijno-patriotycznej, która odbyła się na Stadionie Leśnym w Kielcach, w miejscu masowych straceń dokonywanych przez hitlerowców. Tu zakończył swoje życie m.in. harcerz Szarych Szeregów Wojtek Szczepaniak.
Film zrealizowany przez p. Jana Jasińskiego, przy mojej współpracy.
ZOBACZ

piątek, 12 września 2014

Mistrzostw czar



   AUTOR: Aleksandra Godek
   TYTUŁ: Mistrzostwa Europy w piłce nożnej
   WYDAWNICTWO: Publicat
   ROK WYDANIA: 2012



 Książka Mistrzostwa Europy w piłce nożnej mile mnie zaskoczyła, kiedy zobaczyłam, że we wstępie można się zapoznać z  bardzo dobrze zaprezentowaną historią  tego sportu. Oczywiście autorka nie rozpisuje się w tym temacie, ale wiadomości przez nią uwzględnione, w zupełności wystarczają do zapoznania się z tą, jak się okazuje, bardzo starą dyscypliną.
   A można się dowiedzieć m.in. o tym, że była ona już znana w starożytnym Egipcie (malowidła naskalne w Beni Hassan i odkrycia archeologiczne w Egipcie). Jest także wzmianka o treningach z III i II w. p.n.e, o czym można poczytać w podręcznikach wojskowych. Wspomniane są także różne odmiany gry, np. kemari z dalekiego wschodu, forma łagodna, pozbawiona rywalizacji czy harpastu, rodem z Rzymu. Ale fakt faktem  to Anglia i Szkocja upowszechniły i utrwaliły wyżej wymienione odmiany odmiany i właśnie tam biło źródło prawdziwego futbolu. A jaka była angielska piłka? Chaotyczna, agresywna oraz spontaniczna.
   Wszystko zaczęło się systematyzować w wieku XVII, kiedy to wprowadzono piłkę nożną do zajęć szkolnych na Uniwersytecie w Cambridge. Autorka podaje też kilka ważnych dat, jakie dały początek ważnym wydarzeniom w rozwoju tej dyscypliny, np.  24 października 1857 r. to dzień. powstania pierwszego na świecie  klubu piłkarskiego Sheffiled Club, nb. istniejącego do dziś, a 26 października 1863 r. wyznacza się założenie pierwszego związku piłkarskiego The Football Association (FA). Mowa jest także o pierwszym Pucharze Związku Piłki Nożnej w 1871 r.  oraz  o krystalizowaniu się futbolu zawodowego,  czego asumptem stało się wynagradzanie zwycięzców sumą 20 funtów. Mniej więcej w tym czasie ustalono ważne zasady gry, np. liczba zawodników (11), to, że tylko bramkarz może dotykać piłki rękoma , miejsce wykonywania rzutu rożnego itd. Ciekawe są także informacje dotyczące stroju zawodników  i numeracji na koszulkach.
Kolejna ważna data to rok 1900, kiedy piłka nożna pojawiła się jeszcze nieoficjalnie w Paryżu a w programie igrzysk olimpijskich w 1908 zaliczono ją do sportowej rywalizacji młodzieży z  całego świata. Trzeba sobie zapamiętać także nazwisko Francuza Julesa Rimeta, wybranego w 1921 r. na przewodniczącego FIFA, który zabiegał o to, aby igrzyska olimpijskie uznać za oficjalne mistrzostwa świata. Natomiast Henri Delaunay został wybrany sekretarzem generalnym  francuskiej federacji piłkarskiej. Ten z  kolei zainicjował Mistrzostwa Europy w 1968 r. Autorka opisuje trudną drogie do zaaprobowania tego przedsięwzięcia, powstania UEFA (22 czerwca 1954 r., którego sekretarzem generalnym został właśnie Delaunay a pierwsze oficjalne posiedzenie członków odbyło się w 3 marca 1955 r.

   Po ciekawym wstępie autorka przedstawia kolejne spotkania piłkarskie (najpierw I i II Puchar Narodów Europy (czyli nieoficjalne Mistrzostwa Europy) a później już oficjalne spotkania pod taką nazwą, co czyni w porządku chronologicznym aż do czasów współczesnych. Każdy rozdział zaczyna się od wprowadzenia w klimat rozgrywek danych lat, często pojawiają się też echa polityczno-społecznych  przemian wpływających na organizowane imprezy. W takim prologu można przeczytać krótkie podsumowanie spotkań a później w dobrze wizualnie przedstawionych tabelach i słupkach prześledzić wyniki poszczególnych meczów. Oprócz tego każdy taki rozdział kończy się wymienieniem strzelców bramek turnieju finałowego oraz dwóch piłkarzy wyróżniających się w imprezie. Z takich piłkarskich smaczków można wymienić chociażby krótkie ale ciekawe nowinki np. to, że od 1978 r. reprezentacja gospodarzy Mistrzostw nie musiała brać udziału w eliminacjach, to że od roku 1986 po raz pierwszy ME obsługiwały pozaeuropejskie stacje telewizyjne (np. Japonia, Irak, Chiny), albo informacja na temat drużyny Niemiec, która po raz pierwszy w 1990 roku wystąpiła pod jedna wspólną flagą a ZSRR(tak się jeszcze nazywał podczas eliminacji), po rozpadzie przyjął nazwę Wspólnoty Niepodległych Państw – już w turnieju finałowym. Wtedy też wojna domowa w Jugosławii sprawiła, że nie wystąpił w Mistrzostwach zespół z tego kraju. Dużo miejsca autorka poświęca też jubileuszowej imprezie z  1994 roku, odbywającymi się w Anglii. A cztery lata później ME odbyły się po raz pierwszy w dwóch krajach Belgii i Holandii. Były to pamiętne mecze, podczas których wiele silnych do tej pory drużyn odpadło w przedbiegach albo w zmaganiach o medale. W tym roku ponownie do gry kwalifikowało się szesnaście drużyn. No i oczywiście pamiętny rok 2008 kiedy to pierwszy raz udało się polskiej drużynie wejść do rozgrywek, z czego jednak nie przyszło się długo Cieszyc ani piłkarzom ani kibicom.
   Ostatnim, chyba najciekawszym  dla fanów polskiej piłki, jest rozdział traktujący o drodze biało-czerwonych w kolejnych eliminacjach. Jednym słowem jest o czym czytać i dużo można się dowiedzieć. A dla tych, którzy pilnie śledzą rozgrywki piłkarzy, książka ta stanie się zapewne pomocna w usystematyzowaniu wiedzy, czy przypomnieniu sobie różnych faktów i sytuacji z ME.