wtorek, 15 sierpnia 2017

O wilkach z Wajrakiem.

Adam Wajrak zna się na wilkach, to trzeba mu przyznać. Dzieje się tak dlatego, że wykonuje pracę, którą lubi, i jest w tym naprawdę dobry. Jeśli ktoś czyta reportaże i kocha zwierzęta (a szczególnie wilki), to koniecznie powinien sięgnąć po tę pozycję. Dobra lektura gwarantowana.

Ale do rzeczy. Książka zaczyna się od ciekawego prologu, kiedy to poznajemy autora i jego próby oswajania jednego wilczka Kazana. Próba sił, próba odwagi. Wilk i człowiek, wielka tajemnica. Później historia powoli rozwija się i płynie wartkim nurtem. Poznajemy kolejnych bohaterów, m.in. Nurię, żonę Adama, która podziela pasję męża, i wykonuje swoją pracę z dużą starannością i fachowością. Świat ludzki i świat zwierząt w tej książce nieustannie się przeplatają i uzupełniają, próbują wzajemnie się względem siebie ukonstytuować. Proste to nie jest, bo historia nie była łaskawa dla wilków. Dostajemy sporą garść cennej wiedzy o tym, jak dawniej traktowano wilki, jak polowania na nie, i przede wszystkim traktowano jak dzikie, nieokiełznane bestie. Dzięki takim stereotypom te biedne stworzenia są po dziś dzień tak przez wielu postrzegane. Podczas lektury co jakiś czas odczytuje się tę myśl pośrednio lub bezpośrednio, odczuwa się złość, że człowiek może być tak straszny w swoim zachowaniu w stosunku do zwierząt.

Wątek oswajania dzikich wilków i przełamywania bariery strachu powraca także co jakiś czas, ukierunkowuje uwagę na ten problem. Wajrak, jego żona i ich wspaniały pies Antonia, tropią z dokładnością detektywa każdy najmniejszy ślad na trawie czy śniegu, aby dotrzeć do kolejnej prawdy o wilkach, wilczych obyczajach. Sceny typu – głuchy las, człowiek na nartach podążający za śladami wilków, aby zrobić idealne ujęcie fotograficzne, aby więcej zrozumieć. Albo taka sytuacja – nasz bohater stojący naprzeciwko watahy wilków, zbliżającej się od niego z zaciekawieniem.


Takich scen jest więcej, napięcie umiejętnie budowane podsyca emocje. Ta książka to takie momenty – mocne, wyraziste, utkane z uczucia i pasji. Do tego dodana wiedza na temat przeszłości Puszczy Białowieskiej w kolejnych latach (szczególnie wojennych i powojennych) i jej mieszkańców.

czwartek, 29 czerwca 2017

Poznaj Świat nr 6

Czy wiesz, które miejsce na świecie jest jednym z najważniejszych dla prawosławnego monastycyzmu? Oczywiście Meteory, odwiedzane przez tysiące pielgrzymów każdego lata. Dorota Kamińska w swoim ciekawym tekście, traktującym właśnie o tym uroczym zakątku przybliża jego wyjątkowość i piękno. Dowiesz się m.in. o tym, skąd wzięły się takie niezwykłe formy , kiedy powstały i gdzie został założony Wielki Meteoron pod Wezwaniem Przemienienia Pańskiego. To fascynujące, jak wielka wiarą i hartem ducha odznaczali się tamtejsi Mnichowie, że byli w stanie wybudować monastyry właśnie tam, skromnymi technicznymi środkami.

Alicja Kubiak i Jan Kurzela to autorzy drugiego, arcyciekawego tekstu o jednym z najbardziej okazałych miast starożytnych Majów – El Mirador w Ameryce Północnej. Jeśli  zdecydujesz się przeczytać ten artykuł, nie zawiedziesz się na pewno. Prolog stanowi opis przygotowań do wyprawy, czyli formalno-logistycze czynności, jakie musieli podjąć podróżnicy przed wyruszeniem w trasę. Później jest duża szczypta historii, czyli o rządzących kiedyś w El Mirador królach, o hierarchizacji społeczności i życiu codziennym Majów. To wszystko składa się na ciekawą lekturę, zakończoną opisem wycieczki –  z mocnym akcentem archeologicznym.
A może polskie klimaty? Czemu nie. Tym razem Anita Demianowicz oprowadza czytelników po klimatycznym mieście Toruń. Znane dobrze każdemu chociażby z regionalnych pierników i kojarzone z Mikołajem Kopernikiem. Warto trochę więcej się dowiedzieć na temat tego miejsca, gdyż jest ono unikalne z kilku podwodów. Do dziś na terenie miasta przetrwało wiele fortyfikacji. To nie tylko cenny zabytek świadczący o wojennych zmaganiach z wrogiem podczas wojen, ale stanowi także „rezerwat przyrody”.  Drugim ważnym historycznie i turystycznie miejscem są Bydgoskie Przedmieścia. Tu autorka zaserwowała retrospekcyjną wycieczkę w głąb czasów i garść cennych informacji o współczesnym obrazie Bydgoskiego (tak się skrótowo nazywa). Następnie o samej historii Torunia – czyli jak to się wszystko zaczęło, o zamku, Ratuszu Staromiejskim z XV w. i tamtejszej Biedronce, gdzie oprócz handlu kwitnie turystyka…

Do Azji, a dokładniej do Korei Południowej zabierze cię Marta Legieć. Wycieczka po takiej metropolii nie znuży, wręcz przeciwnie, zostawi niepozimniane wrażenia, choćby podróżowało się tylko w wyobraźni. Autorka przybliża życie codzienne Seulczyków, wspominając o ich pracoholizmie, i tętniącym życiem ulicach całą dobę. Pisze też o konflikcie Korei Południowej z Północną – czyli co i dlaczego. Podczas lektury dowiesz się także dlaczego w mieście nie ma żadnego kosza na śmieci, i że za palenie w miejscu publicznym można dostać mandat. Kobiety zaciekawią się z pewnością informacje na temat urody Koreanek, choć jak pisze autorka mężczyźni w  Korei wydają tu na środki pielęgnacyjne najwięcej na świecie…. Kosmetyki są po prostu wszędzie. No i oczywiście dowiesz się co to jest Kimczi – królowa koreańskiej kuchni i wiele innych ciekawostek z zakresu gastronomii…

Zastanawiasz się, jak się ubrać na wiosenną wycieczkę? Pomoże ci w tym tekst powstały przy współpracy z marką Regatta, najpopularniejszą brytyjska marką dla miłośników outdooru. Jaka kurtka, spodnie  do czego przyda się softshell, i oczywiście buty plus wygodne skarpetki. Każdy z podpunktów krótko acz treściwie przedstawiony, tak aby każdy kto planuje się wybrać w góry, a jest jeszcze w tym temacie zielony, wiedział jak taką wyprawę rozplanować logistycznie.

Oprócz wyżej przedstawionych tekstów jest jeszcze cała masa ciekawych artykułów z różnych stron  globu. W obiektywie tym razem zachwycają zdjęcia z Islandii, a proponowany przepis kulinarny to Musaka. Na końcu króciutki ale ciekawy mocnoi tekścik o wczasach dla mas w PRL-u . Jak się rozwijała turystyka, i jak się zachowywali turyści. Dodane są do artykułu zdjęcia z lat 70-tych.

Warto przeczytać, nie tylko żeby więcej wiedzieć, ale żeby być może zainspirować się do wyjątkowego wyjazdu. W końcu mamy wakacje….

wtorek, 23 maja 2017

Poznaj Świat nr 5/2017

Z czym może się kojarzyć Madera? Maleńka kropka pełna przyrodniczych skarbów, niesamowitych widoków, choćby wyjątkowego Funchalu, czyli fenkułowego miasta? 

Przede wszystkim z Carrinhos de cesto, czyli tzw. koszykowymi wózkami napędzanymi przez dwóch mężczyzn, ubranych w białe spodnie i koszule oraz buty na twardych podeszwach podbitych gumą ze starych opon.  Oprócz tej atrakcji na zwiedzających czeka rybi specjał Madery  - espady  podawane ze smażonymi bananami, smaczne filodendrony oraz ponchy, cudownej mieszanki składającej się z cytryny, miodu i mocnego rumu. Charakterystycznym składnikiem krajobrazu są lewady – czyli kanały irygacyjne , dostarczające wodę  z północnej części wyspy w suchsze południowe rejony. Oprócz tego naturalne skalne baseny, wysokogórski pejzaż Pico de Areiro i wiele wiele innych turystycznych atrakcji.

Kto woli inne klimaty może poczytać o terenach Australii i Oceanii. O kraju pustynnym, czasem mocno bagnistym, pełnym mokradeł i trzęsawisk. W rzekach pławią się krokodyle różańcowe, w rezerwacie Kakadu wciąż żyją Aboprygeni, plemię Gagudju, jest tu mnóstwo ptaków i wiele wodospadów. Na skałach pojawiają się dawne malowidła Aborygenów, pełniące rolę przewodnika dla starszych a elementarza dla dzieci. Garść wyjątkowej kultury i tradycji, bogaty świat fauny i flory. Jednym słowem bajka.

A może by tak na chwil parę przenieść się w okolice zatoki  żółwi do Kenii? Niezawodnie kuszą malownicze plaże nad Oceanem Indyjskim czy zaciszne oazy w otoczeniu palm kokosowych. Srebrzyste piaski, rafy koralowe, spokój, powtarzane przez tubylców słowa pole, pole – czyli „wolniej” rodzą wewnętrzne ukojenie. A jednak są miejsca, gdzie czas płynie jak chce i odmierza się go  wschodami i zachodami słońca.  Podziw budzą żółwie morskie  czy czaple nadobne i wszelki ptactwo, którego jest tu ponad 1000 gatunków. Dla lubiących tajemnic e i stare budowle  istną gratką mogą być ruiny Gedi, arabskiego miasta, gdzie odkryto pozostałości po Wielkim Meczecie, Pałacu Sułtana czy Domu ze Skrzynią z Kości. Zwiedzić warto, bez dwóch zdań.  

Artykuł na temat Karakałpacji powinien zadowolić kochających pustynne krajobrazu. Nie jest to jednak zwyczajna pustynia, a usiana wieloma skarbami, np. pozostałościami dawnych zamków budowanych z gliny,  pustynnych fortyfikacji.  Oprócz piękna, jakie jawi się zwiedzającym te tereny, pojawia się także smutny akcent w postaci wyschniętego Jeziora Aralskiego (skutek chęci uczynienia z Uzbekistanu bawełnianej potęgi). Można przeczytać także o zaratusztraniźmie, czyli religii państwowej istniejącej na terenie współczesnego Iraku i Iranu. Związany z nią przez tysiąc lat był najstarszy cmentarz Uzbekistanu – Mizdakhan, rozciągający się na powierzchni kilku wzgórz.  Znajdują się tu groby, metalowe, ubogie, ale i wielkie budowle, wykładane kaflami czy tłuczonymi talerzami. Jest to mozaikowy święty teren dla tubylców. I na koniec jeszcze coś dla smakoszy dżemu – takiego jak  tutaj trudno szukać po świecie.

W "podróżnościach" Magdaleny Żelazowskiej znalazło się kilka słów o majówce. Autorka przypomina czytelnikowi o korzeniach majowego weekendu, posługując się sentymentalnym abecadłem. W tym wyjątkowym literowym przekładańcu można znaleźć m.in. takie hasła, jak pochód,. Autobus. Domek typu Brda, dmuchany materac, koc w kratę, śledzie, suchy prowiant, termos czy wczasy pod gruszą. Tekst nie tylko przybliża znaczenie tych wszystkich przedmiotów  i pojęć, ale odzwierciedla tęsknotę autorki za czasami minionymi, pełnymi radości i większej stabilizacji.


Oczywiście można poczytać o wielu innych ciekawych miejscach, choćby „najwspanialszym mieście Ameryki USA",  o Moskwie – historia  o mroku i strachu, zbudowana w oparciu o legendy zrodzone z przesądów, czy o cypryjskich kulinariach. Na deser kilka ciekawych zdjęć z Polski, a dokładniej z Bełchatowa i o jednej z pielgrzymek do Tykocina Łukasza Długowskiego. Lektura jak zawsze wyjatkowa.